Austria, Góry, nocleg z psem, Pieskie życie, podróże, psolubne miejsca, wędrówki

Poznajemy austriackie miasteczka – Mondsee, St. Gilgen, Strobl

Gdy zbliżaliśmy się do Alp pogoda zaczęła się odrobinę psuć, aż lunęło…
IMG_9492

Na szczęście to był jedyny deszcz jaki nam towarzyszył podczas pobytu w Austrii :)IMG_9515

Poza chwilowym oberwaniem chmury na trasie, było pięknie! Pierwsze widoki nas zachwyciły i w tym stanie pozostaliśmy do samego końca pobytu w Austrii :)

IMG_0041

Przyjechaliśmy późnym popołudniem, więc zostaliśmy już w kwaterze (opis noclegu zrobię w kolejnych postach, bo mam co opisywać :)).

O poranku przywitały nas takie widoki:

IMG_9524

I jak tu nie kochać gór? :)

IMG_9525

Widzicie ile terenów do hopsania?! Radości nie było końca!

IMG_9532

Do tego łąki wszędzie były równiutko przystrzyżone i nigdzie nie było ogrodzeń. Wyobrażacie to sobie? Możemy śmiało powiedzieć, że zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia.

IMG_9549

IMG_9555

Drogi idealnie gładkie, widoki kosmicznie piękne, z jednej strony potężna góra a z drugiej idealnie gładka tafla turkusowego jeziora.

IMG_9572

Pierwszą miejscowością, do której zawitaliśmy, było Mondsee – jest to nieduże miasteczko (16,62 km2 powierzchni) położone nad jeziorem o takiej samej nazwie.

IMG_9599

To jak Austriacy dbają o czystość jest godne podziwu. Do tej pory zachwycamy się tym, jak wszystko maja zadbane i poukładane. W parku nie ma szans na znalezienie papierka na trawie, a przed wejściem zawsze stoi tabliczka z prośbą aby pies był wprowadzany na smyczy, oraz pojemnik z torebkami na psie kupy. I wiecie co? Ludzie faktycznie sprzątają po swoich pupilach, dzięki temu nie spotkaliśmy żadnego zakazu wejścia z psiakiem!IMG_9634

IMG_9652

IMG_9672

IMG_9802

IMG_9717

IMG_9790

Pomimo, że na smyczy, to jednak cały czas aktywnie :)

IMG_9853

Pierwsze moje „doładowanie energii” zostało lekko zużyte, więc ruszyliśmy dalej poznawać miasteczka – wszystkie piękne i malownicze. Z racji tego, że byliśmy poza sezonem i w środku tygodnia, bywało, że spacerując w ogóle nie widzieliśmy ludzi – turystów jeszcze nie było (czasami mijała nas wycieczka azjatycka :)) a tubylcy byli w pracy i szkole.

IMG_0054

St. Gilgen – jest dużo większe niż Mondsee, bo jego powierzchnia ma aż 98,67 km2. Jedną z atrakcji jest możliwość przepłynięcia łodzią pasażerską całego jeziora Wolfgangsee.

IMG_0059

Ciekawostką jest to, że miasteczko było promowane jako miasto Wolfganga Amadeusza Mozarta. Dziadek Mozarta pracował w St. Gilgen, matka wirtuoza urodziła się w tym mieście, a jego siostra po swoim ślubie w nim zamieszkała. Okazuje się jednak, że kompozytor nigdy miasteczka nie odwiedził.

Jako letnią „rezydencję” obrał sobie to ciche miasteczko kanclerz Niemiec Helmut Kohl.

IMG_0065

Między domami jest możliwość „sprawdzenia temperatury wody” co oczywiście zrobiłem :)

IMG_0096

Samego miasteczka będzie jeszcze więcej w kolejnych wpisach, ponieważ z St. Gilgen jechaliśmy kolejką na szczyt góry Zwölferhorn.

IMG_0113

Krajobrazy ładowały nas energią, więc uskuteczniliśmy sobie spacer w mieście Strobl, wcześniej wstępując na obiad.

Będę powtarzał do znudzenia, bardziej psolubnych lokacji nie spotkaliśmy. W restauracji, w której jedliśmy (nazwy nie pamiętam :( ), kelnerka zachęcała abyśmy weszli do środka, ale pogoda była tak piękna, że woleliśmy usiąść w ogrodku. Nie było też problemu aby dostać michę z wodą.

IMG_0124

Zarówno St. Gilgen jak i Strobl leżą nad jeziorem Wolfgangsee, wzdłuż którego poszliśmy na spacer. Po raz kolejny zobaczyliśmy tabliczki z prośbą o trzymanie psów na smyczy i pojemnik z torebkami na psie kupy oraz regularnie mijaliśmy kosze na śmieci. Mam nadzieję, że w naszych, polskich, górach, także doczekamy się takiej kultury wśród turystów.IMG_0130

Powierzchnia jeziora wynosi około 13 km², a jego maksymalna głębokość to 114 m.

IMG_0131

Jezioro jest z każdej strony otoczone górami – wszystkie zdjęcia wyglądają jak pocztówki :)
IMG_0144

IMG_0159

IMG_0193

IMG_0223

IMG_0255

IMG_0281

Na koniec wycieczki, wracając do kwatery zatrzymaliśmy się na relaks na trawie.

IMG_9872

Trochę pani musiałem poprzeszkadzać ;)

IMG_9940

Po całym dniu wrażeń nie wiem co bardziej mnie bolało, łapy od chodzenia, czy nochal od węszenia. A to dopiero pierwszy dzień!

IMG_9531