Pies i dziecko

jak szczeniaki

Nasze pierwsze spotkanie to było wzajemne męczenie się .. i ciąganie .. i trącanie :) Tym razem to ja byłem górą! :D ha! Ja miętoliłem Bartusia .. śliniłem go i trącałem nosem po brzuchu :) A Bartuś .. rechotał na całego :) Mały człowiek nie umie jeszcze mówić .. ale już nadał mi nowe imię:… Read More jak szczeniaki

Pies i dziecko

dzieciowe

W nocy z piątku na sobotę przyjechaliśmy sobie do Zabrza :) Znaczy ja i człowieki, bo miałkające kociaki zostały w domu pod opieką kolegi Piotrka. W Zabrzu mieszkamy u rodziców mojej Pani, super są te człowieki.. mama Pani zawsze czymś mnie dokarmi, potem Pani ją upomina, ale chyba nie ma u niej posłuchu, no w… Read More dzieciowe