Fotografia, Kudłaty kadr, Pies i dziecko, Zapiski fotografa

Jesień w 50 milimetrach

Korzystając z tych nielicznych słonecznych chwil spacerujemy ile się da nawet jeśli nad głowami pojawiają się brunatne chmury. #FotoTipFrelki Żeby uniknąć zniekształceń spowodowanych inna perspektywą fotografa, staraj się robić zdjęcia z poziomu swojego modela/modelki. Jeśli chcesz zrobić zdjęcie z góry, po prostu stań nad fotografowanym obiektem – bo jak łamać zasady to już w zdecydowany… Read More Jesień w 50 milimetrach

artykuły, Dziecko, Pies i dziecko, Pieskie życie, warto wiedzieć

Dziecko, pies i wózek – czyli jak czerpać radość ze wspólnych spacerów

Od kiedy jest z nami #MalaPsiaWedrowka pani nie chodzi do pracy i spędza całe dnie ze mną i maleństwem – mała ma już pół roku! :) Oczywiście to nie jest tak, że siedzimy całe dnie w domu. Pomimo mojego narowistego sposobu bycia, spaceruję grzecznie (prawie zawsze) przy wózku – pilnuje swojego stada. Jak nauczyć psiaka… Read More Dziecko, pies i wózek – czyli jak czerpać radość ze wspólnych spacerów

artykuły, Dziecko, Pies i dziecko, Pieskie życie

Jak przygotować zwierza na pojawienie się dziecka

Pojawienie się Amelki w naszym domu to wielka zmiana nie tylko dla moich człowieków, ale także dla mnie i miałczydeł. Pomimo, że nie jestem „jedynakiem” to przez pierwsze dni byłem zazdrosny o malutką – okazało się, że niepotrzebnie. Nie tylko nie straciłem swojej pozycji psa kanapowego, ale nawet zyskałem – zostałem opiekunem stada! Przygotowania do pojawienia… Read More Jak przygotować zwierza na pojawienie się dziecka

Dom, Dziecko, Pies i dziecko, Pieskie życie

Mały człowiek – początek nowej wędrówki

Zaczął się nowy rozdział dla naszego stada. Ci, którzy zaglądają do mnie od jakiegoś czasu wiedzą, że moje człowieki spodziewają się potomstwa… i nastał ten sądny dzień :) Najpierw pani zniknęła na prawie dwa tygodnie, w międzyczasie przyjechała do nas jej mama, a cztery dni temu pani wróciła razem z małym człowiekiem! Nieopisana radość w domu… Read More Mały człowiek – początek nowej wędrówki

Pies i dziecko

jak szczeniaki

Nasze pierwsze spotkanie to było wzajemne męczenie się .. i ciąganie .. i trącanie :) Tym razem to ja byłem górą! :D ha! Ja miętoliłem Bartusia .. śliniłem go i trącałem nosem po brzuchu :) A Bartuś .. rechotał na całego :) Mały człowiek nie umie jeszcze mówić .. ale już nadał mi nowe imię:… Read More jak szczeniaki