#ChomikOdkrywca, #stadowpodrozy, Gdzie na spacer, Pieskie życie, podróże, psolubne miejsca, Słowacja, z psem w górach

Niskie Tatry z dzieckiem – Vlkolínec

Vlkolínec – dziedzictwo UNESCO

Jest takie miejsce, w którym czas się zatrzymał, a klimat zapiera dech! Nas zafascynował zarówno widok jaki roztacza się dookoła, jak i magia tego miejsca.


Widok na zbocze góry Sidorovo (1 099 m)

Vlkolínec to malutka wieś w regionie Liptowskim w Słowackich tatrach. Cała wioska składa się z 45 domów, pochodzących z XVIII w, i jest żyjącym skansenem architektury ludowej.

Ze względu na swój niesamowity charakter, od 1933 roku wieś wpisana jest na listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Lokalizacja:

GPS: N49°2’20” E19°16’41”

Punktem wyjścia może być Biały potok – dzielnica Rużemberku. My natomiast podjechaliśmy pod samą wieś. Na górze jest niewielki parking (poza sezonem praktycznie pusty, natomiast w sezonie raczej marna szansa jest na znalezienie miejsca).

Cennik:

Dorośli: 2 €
Dzieci i seniorzy, osoby niepełnosprawne: 1 €
Parking 1 €/godzina
Pies za darmo :)

Zwiedzanie jest możliwe od poniedziałku do piątku w godzinach 1000-1600

Trudność trasy

Cała droga jest asfaltowa, również ta na terenie wsi. Całość można śmiało przejść z wózkiem dziecięcym, choć nie ukrywam, że może to być dość intensywny spacer.

Ciekawostka:

Pierwsze wzmianki o tej osadzie pochodzą z 1376 roku, a pierwotnymi jej mieszkańcami byli drwale, pasterze i rolnicy. Obecnie jest to jedyna wieś na Słowacji, która nie została „dotknięta” przez nową zabudowę.

Na terenie wsi jest budynek zaadaptowany na Muzeum Liptowa w Ružomberku. Dom Rolnika (bo tak się ów budynek nazywa) został zbudowany w 1886 roku, a zwiedzać go można od roku 1991.

Miejsce to wzbudziło nie lada zaciekawienie Chomiczka, z tego też powodu nie mam ze środka żadnych zdjęć. Za bardzo musiałam skupić się by pilnować tego małego człowieka przed dotykaniem wszystkiego ;)

Ciekawostka:

W 1977 roku Vlkolínec został uznany za rezerwat architektury ludowej, który po części zakazuje wszelkich nowych konstrukcji. Stąd niezmieniony charakter tego miejsca.

Wieś ze swoimi kolorowymi domkami zachwyca zarówno małych jak i dużych.

Największym zaskoczeniem dla nas było spotkanie mieszkańców wsi – skanseny do jakich przywykliśmy to zazwyczaj urodziwe skupiska eksponatów. Natomiast to miejsce faktycznie żyje. Wielu miejscowych oferuje miejsce na nocleg, a i spotkaliśmy pana, który miał swój mini straganik z pamiątkami :)

Śmiało mogę stwierdzić, że tutaj spotkaliśmy najwięcej turystów. Początek września na Słowacji to już czas, kiedy zakończyli oni sezon, dlatego tak cudownie chodzi się tam po górskich szlakach :)

Dajcie znać czy byliście kiedyś w tym miejscu, jeśli tak to koniecznie podrzućcie link do galerii ze zdjęciami, a może macie foto na tle niebieskiego domku? :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *