Pieskie życie, Specjalista radzi

Nie szata zdobi karmę

Wiadomym jest, że to co ładne szybciej przyciąga wzrok, ale nie zawsze wysoka jakość idzie w parze z „trendami”. To co jemy my i nasze człowieki musi przejść przeróżne badania i mieć atesty i o tym producent ma obowiązek informować konsumentów – tak samo jak i o składzie produktu. Niewiele jednak mówi się o samych sposobach pakowania żywności i karmy, a to ma często ogromny wpływ na jakość i świeżość produktu oraz datę przydatności do spożycia.

IMG_4217

Mamy dwa typy karm dostępnych na rynku: pełnoporcjowe – czyli takie, które podawane wg wytycznych producenta zapewniają 100% zapotrzebowania na wszystkie składniki, oraz uzupełniające – czyli takie, kóre muszą być uzupełniane innymi produktami (mięsem, warzywami itp). Niezależnie od tego każda karma musi być dokładnie opisana przez producenta – skład, wartość pokarmowa, sposób żywienia, dawkowanie, termin przydatności do spożycia (w zasadzie tak jak z ludzkim jedzeniem).

IMG_9712

Po jednej z rozmów z Panem Sławkiem, który przywozi nam karmę, pani zaczęła szukać informacji na temat sposobu przetwarzania karm dla psów i oto czego udało się jej dowiedzieć.

Karma dla psów pakowana jest w folie (na przykład kiełbasy dla psów), puszki oraz foliowe opakowania (w przypadku suchej karmy). Każdy z wymienionych radzajów opakowań determinuje sposób w jaki jedzenie naszego pupila jest przetwarzane.

Puszkowana karma musi zostać poddana apertyzacji, która z definicji polega na długotrwałym gotowaniu w temperaturze 100 stopni celcjusza. Proces ten wiąże się z obniżeniem wartości odżywczej – straty aminokwasów i witamin. W konserwach trwałych mięsnych straty aminokwasów dochodzą do 20%, najbardziej wrażliwe na ciepło są lizyna (nawet 25%), tryptofan i metionina. Ich utrata powoduje obniżenie wartości biologicznej białka o nawet 9%, ponieważ są to aminokwasy egzogenne, które musimy dostarczać organizmowi wraz z pożywieniem. Witaminy rozpuszczalne w tłuszczach (A, D, E, K) ulegają mniejszym stratom w porównaniu do witamin rozpuszczalnych w wodzie. Szczególnie wrażliwe na wysokie temperatury są witamina B1 – tiamina (50-75%), kwas pantotenowy – witamina B5 (20-30%) i witamina C (26-90%). Zazwyczaj dochodzą nam jeszcze konserwanty, czego dzisiaj ciżęko uniknąć zarówno w przypadku jedzenia dla psów jak i dla człowieków.

Ciekawostka:

Puszki są zazwyczaj ogrzewane do około 121°C i utrzymywane w takiej temperaturze przez 80 minut. Warto jednak zaznaczyć, że ostateczna temperatura i czas trwania procesu zależy od zawartości puszek, ciśnienia pary i wielkości partii. Następnie puszki są szybko schładzane do temperatury 38°C oraz suszone i znakowane.

IMG_1491

Karma sucha, która pakowana jest w foliowe opakowania przechodzi bardzo skomplikowany poces produkcji. W pierwszej kolejności mięso, które jest składnikiem takiej karmy musi zostać poddane procesowi renderingu (wyszuszenie mięsa po uprzednim oddzieleniu tłuszczu – produkcja tzw mączki mięsnej). Następnie mięso lub mączka mięsna jest gotowana i mielona. Na koniec procesu masa mieszana jest z pozostałymi składnikami karmy (ziarna zbóż, warzywa itp) w celu uzyskania odpowiedniej konsystencji i struktury. Karma sucha i pół-wilgotna może być poddana procesowi wytłaczania pod wysokim ciśnieniem w specjalnych urządzeniach, za pomocą których można im nadać odpowiednie kształty np. ciasteczek, krokietów, kulek mięsnych, pasztecików, granulek lub plasterków.

IMG_9637

Na koniec została karma w opakowaniach foliowych. Najczęściej opakowanie to wykorzystywane jest przed producentów wątpliwej jakości kiełbas i mielonek dla psów, ale są też producenci wysokiej jakości produktów stosujący to rozwiązanie. Moja pani długo rozmawiała z Panem Sławkiem z Braci Chart na temat tego, dlaczego wybrali taki rodzaj opakowania. Producentowi zależy aby jak najmniej tracić na jakości i wartościach odżywczych składników, dlatego po ugotowaniu karma jest pakowana próżniowo do osłonek i schładzana do temperatury ok. 2 °C. Dzięki takiemu procesowi jedzenie nie traci na jakości i nie musi być „wspomagane” konserwantami (dzięku próżniowemu pakowaniu) ani wzmacniaczami smaku.

Ciekawostka:

Istotna dla nas informacja w przypadku osłonek foliowych: mniejsza produkcja śmieci niż w przypadku np. puszek :)

Dziękuję Panu Sławkowi Batyrze z firmy Bracia Chart, który znalazł czas na rozmowę i podzielenie się swoją wiedzą na temat procesów produkcyjnych.

Wpis powstał we współpracy z marką Bracia Chart.

 

10 thoughts on “Nie szata zdobi karmę

  1. Ja coraz bardziej skłaniam sie do karmienia psów surowym. Wiele karm juz próbowałam i napewno jest jedna podstawowa różnica – po mięsie psy mają mniejsze kupy, nawet jak to jest mięso z kością, a poza tym udaje mi sie wyjśc coraz bardziej z kłopotów ze skórą. pozdrawiam

    1. my obecnie juz w 100% na barfie jesteśmy i bardzo sobie chwalimy – kondycja psa super, z żołądkiem zero problemów, pies szczęśliwy a i nasze kieszenie także bo finansowo lepiej wychodzi mięso niż karma :)

  2. Bardzo ciekawe- szczególnie sprawa puszek. Nie miałam zielonego pojęcia, że sa one ‚gotowane’ w takich temperaturach!
    Zastanawiam się jak wygląda kwestia szaszetek, takich jednoposiłkówek. Zawsze miałam wrażenie, że jest to po prostu rzadsza karma puszkowa, wiecie coś na ten temat?

    1. będziemy jeszcze szukać informacji, producenci niezbyt chętnie chcą się dzielić taką techniczną wiedzą :) ale szukamy technologa żywności od którego będziemy mogli się dowiedzieć więcej (ksiażki z tej dziedziny niestety to dla nas kosmos i połowy rzeczy nie rozumiemy)

      1. Oh domyslam się i podziwiam, że choć tyle informacji udało się wam wyciągnąć:)

        Czekam zatem, żeby zaspokoić ciekawość.

    1. dzięki bardzo, w zasadzie strasznie trudno się czekogolwiek dowiedzieć, bo wszystko jest owiane tajemnicą firmową … jak się nauczę czytam mądrości z książek na pograniczu fizyki, chemii i przemysłu spożywczego to może uda mi się szerzej temat opisać :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *