Pieskie życie

mroźna niedziela

No tak niedziela.. czyli jak w każdy weekend był poranny spacer, ale dziś był mrozek :)

 

Ja oczywiście szalałem z patyczkami!

Fajnie tak rano pohopsać na takim rześkim powietrzu, nawet pani wyjątkowo żwawa była, choć w sumie nie wiem na ile to bieganie było zabawą, a na ile próbą rozgrzania się i rozbudzenia.. ?

W drodze powrotnej nawet balonika znalazłem .. ale patyczki bardziej mi się podobały :P

A najfajniejsze jest to, że po obiedzie pojechaliśmy na łąki, ale o tym w następnym wpisie :)

27 thoughts on “mroźna niedziela

  1. O widze zmiany na blogu! Probowałam dodać komentarz na innym waszym blogu ( o pieskach), ale nie mogłam bo nie jestem uczestnikiem , cokolwiek to znaczy ): Nie ma to jak zabawy na świezym powietrzu!

  2. Fado, dzisiaj dla wszystkich pieskow byla fantastyczna pogoda na spacerowanie. Kirunia tez wybiegala sie za wszystkie czasy, brykala po swiezym sniegu jak maly zrebak. Nawet nie bylo specjalnie zimno.
    Lizawka w nosek od Kiry.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *