Uncategorized

Kto zamawiał budzenie?

Po powrocie ze spaceru należało obudzić pana :)

Uwielbiam takie mizianie!

Pan nie bardzo chciał wstać .. musiałem pomyśleć co zrobić, żeby wyszedł z łóżka ..

Trącałem nochalem zimnym i w końcu pan się poddał!

A na balkonie był śnieg! :D

Jak mi trochę ogon zmarzł to wróciłem do mieszkania, żeby poleżeć na kocyku i się zagrzać troszkę :)

25 thoughts on “Kto zamawiał budzenie?

  1. Fadzioku, śliczny jesteś :) i ładnie Ci w kocyku :)
    ps. dobrze, że ja nie mam takiego ustrojstwa dla kotów, bo jestem pewna, że Czarka chętnie wpakowałaby się do najwyższej dziupelki :D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *