domowe, Pieskie życie

jak szczeniaki

Nasze pierwsze spotkanie to było wzajemne męczenie się .. i ciąganie .. i trącanie :)

Tym razem to ja byłem górą! :D
ha!

Ja miętoliłem Bartusia .. śliniłem go i trącałem nosem po brzuchu :)

A Bartuś .. rechotał na całego :)

Mały człowiek nie umie jeszcze mówić .. ale już nadał mi nowe imię: Dadu :)

Skubaniec .. gadać niby nie potrafi .. ale już podłapał jak mówić „Dadu ne!” :P

13 thoughts on “jak szczeniaki

  1. Oj, żeś mi zadała pracę domową tym wyróżnieniem. Przeszłam na piechotę blogspota w szerz i wzdłuż. Zelówki zdarłam, a com ujrzała, to moje Jako słabo udzielająca się zmolestowałam całkiem obce istoty i z obawą czekam na reakcję. Ale za to trafiłam i wybrałam z pośród wieeeelu, naprawdę ciekawe blogi i za te odkrycia jestem Ci wdzięczna. Buziaki dla Fadusia :*

  2. Ale masz fajnego nowego kolegę :)Fadusiu ,,Dadu” do ciebie bardzo pasuje :) Miałeś ciekawe odwiedziny,na pewno wspaniale się bawiłeś :)Pozdrawiamy:Ewa,Goldi i Ivo :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *